Dlaczego tak, a nie inaczej

Lipiec 22, 2014 w O Kacprze by Korneccy

Od jakiegoś czasu, głównie (o zgrozo!) w domu, Kacper prezentuje schemat zachowania, który trudno zaakceptować a nieraz nawet i wręcz zdzierżyć jest ciężko :) Piszemy, że głównie w domu, bo nic z tych rzeczy nie ma miejsca na spacerze czy na przykład podczas jazdy autem. A gwoli ścisłości spektakl zaczyna się już zazwyczaj w windzie, ale tylko, kiedy jedzie na nasze piętro.

Złoszczenie się, grymaszenie, ustawiczne marudzenie, krzyczenie, bicie siebie i innych (no przyznamy, że może raczej próby bicia, dość niezdarne – acz tak urocze, jak i martwiące), gryzienie – a gdyby Kacper mógł, to doszłoby do tego pewnie również tupanie nóżkami. Jako, że obserwujemy takich zachowań mnóstwo, staraliśmy się zgłębić temat i poszukać jakieś pomocy, aby sytuacja nie wymknęła nam się spod kontroli całkowicie (ale żadnych super niań nie zamierzamy zapraszać, choć rozważaliśmy powrót do jakiejś wersji karnego jeżyka). Znaleźliśmy ośrodek, do którego w najbliższym czasie się udamy, w którym być może uzyskamy poradę, w jaki sposób radzić sobie z kacperkowym zachowaniem w chwilach, kiedy woła ono o przysłowiową pomstę do nieba. Więcej na pewno będziemy mogli napisać dopiero po wizycie, ale trzeba przyznać, że wcale niełatwo jest wyszukać jakieś źródło pomocy czy też inspiracji, kiedy poszukuje się wskazówek na temat wychowania dziecka niepełnosprawnego, zwłaszcza z niepełnosprawnością tak głęboką, jaką prezentuje Kacper. I niestety nikt tego nie uczy, nie bardzo ma kto podpowiedzieć, a wszelkie sposoby i triki przeszczepione z procesu wychowawczego zdrowych dzieci niestety zawodzą (no i nie ma się co dziwić, są wszakże skrojone dla odbiorcy inaczej postrzegającego świat). Nikt tego nie uczy, a więc tym samym pewnie popełniamy masę błędów w tym zakresie (czemu również się nie ma co dziwić, bo niby czym mielibyśmy się kierować – intuicja zawodzi, wszelkie wyniesione z domu doświadczenia nijak się mają do naszej rzeczywistości – a i nie ma u kogo podpatrzeć, jak to się robi) i obecne zachowanie Kacpra to w jakiejś mierze również nasza wina – bo pewnie nie zareagowaliśmy w porę na pierwsze oznaki tegoż, że Kacper stawał się zwyczajnie niegrzeczny. Niemniej usilnie staramy się wybrnąć z tej sytuacji i udało już nam się wypracować remedium na niektóre te kacperkowe niegrzeczności, ale wciąż mamy nadzieję na uzyskanie fachowej pomocy.

Co również dla nas ważne, w toku naszych poszukiwań trafiliśmy na wielu rodziców dzieci niepełnosprawnych borykających się z identycznymi problemami! Ich dzieci zachowują się tak samo, jak Kacper, mają takie same nawyki i tak samo jak Kacper potrafią dać w kość :)

Zadanie jest o tyle ważne i pilne, że już za kilka tygodni przyjdzie nam pogodzić w jakiś sposób histeryczne zapędy dwóch już młodych kawalerów, z których jeden będzie chciał koniecznie przekrzyczeć drugiego. Konfrontacji Kacper – Leon nie możemy się już doczekać, zapowiada się o tyle interesująco, że Kacper wciąż ma w sobie te pokłady noworodkowej empatii, które każą mu dołączać się do każdego płaczącego dziecka, które usłyszy. A dzisiaj kupiliśmy mu koszulkę z napisem I’M THE BIG BROTHER :)

I słów kilka na temat przygody z komarem. W kilka godzin po umieszczeniu ostatniego zdjęcia sytuacja zrobiła się mniej zabawna, bo oto Kacper nie mógł już otworzyć oczka, tak mu spuchło. Dzisiaj, po kolejnym dniu aplikowania kropli do oczu i leków przeciwalergicznych opuchlizna ustąpiła, natomiast teraz Kacper wygląda jakby się z kimś pojedynkował, przy czym ten widok zachowamy już dla siebie, nie chcąc kusić losu ponownie :)


Utnij sobie komarka

Lipiec 19, 2014 w O Kacprze by Korneccy

Małe, wydawało się, ukąszenie komara nabyte przez Kacpra podczas wczorajszej przedszkolnej wycieczki do lasu (na nic zdały się jak widać wszelkie specyfiki, które tego komara miały odstraszyć i przegonić) wyewoluowało w nocy, pewnie pod wpływem ciepła, właśnie tak:

2


Jak przetrwać wakacje?

Lipiec 18, 2014 w O Kacprze by Korneccy

A konkretnie jak przetrwać to, że do późnego wieczora po dworze (bądź po polu, każdy może sobie wybrać odpowiednią wersję) kręci się mnóstwo dzieciaków wydających wiele dźwięków, które mogą obudzić te dzieciaki, które mają w zwyczaju iść spać nieco wcześniej? Jak przetrwać okres szaleństw wieczorno – nocnych szaleństw motocyklistów, których na naszym osiedlu mnóstwo?

Na przykład tak:

1


Za stópkę

Lipiec 3, 2014 w O Kacprze by Korneccy

Kacper wiele ważnych rzeczy w swoim krótkim życiu przegapił, obok wielu spraw przeszedł obok, ominęło go kilka istotnych w życiu dzieciaka punktów zwrotnych – oczywiście nie z jego winy. Tempo jego rozwoju i poszczególne etapy tegoż rozwoju wymykają się wszelkim próbom usystematyzowania czy też sklasyfikowania. Pierwszy przykład, można powiedzieć, że z brzegu – łapanie się za stópki. Idące ‚normalnym’ trybem maleństwo odkrywa je we wczesnym okresie niemowlęcym – o ile dobrze pamiętamy mądre książki, których lekturze poświęcaliśmy się z radością przed kacperkowymi narodzinami; jeśli popełniamy tu błąd, to liczymy, że wkrótce Leoś pomoże nam przypomnieć sobie te podstawy. Tymczasem Kacper swoje stopy polubił dopiero teraz, wręcz kilka dni temu – ot tak sobie, zaczął je po prostu łapać i widać mu się spodobało, bo robi to bardzo często. Utarte szlaki są zdecydowanie nie dla niego!

I takie nietypowe ujęcie, poświadczające powyższe.

DSC_0101