Brat lub siostra, drugie dziecko?

Ten temat jest w naszej rodzinie obecny od dawna, ostatnio wręcz stale,  mniej lub bardziej intensywnie. Tak, myślimy o rodzeństwie dla Kacpra. 

Powodów jest kilka, chcielibyśmy przede wszystkim dlatego, że miłości, która jest w naszej rodzinie starczyłoby chyba dla kogoś jeszcze – i zawsze chcieliśmy mieć w związku z tym więcej dzieci (może nie od razu pełen skład drużyny piłkarskiej, ale zakładaliśmy, że Kacper będzie miał z kim pokopać piłkę, jeśli będzie miał na to ochotę). 

Jest w nas wiele miłości, ale również mnóstwo obaw, być może nawet więcej niż miłości. Czy jesteśmy gotowi zaryzykować, że nasze drugie dziecko również mogłoby cierpieć? Że również będzie chore? 

Czy bylibyśmy gotowi na 9 miesięcy ciąży? Czy bylibyśmy gotowi na pierwsze miesiące życia maleństwa? Czy udałoby nam się nie popaść w obłęd stale czekając, czy nie wydarzy się nic złego?

Dyskutujemy, ale nie jest łatwo wypracować jedno stanowisko i podjąć ostateczną  decyzję.

Dyskutujemy również nad tym, czy naszą miłością nie powinniśmy obdarzyć dziecka, któremu tej miłości już odmówiono. Dziecka, które nie miało okazji takiej miłości poczuć.

Dziecka, które być może na nas czeka, w tym czy innym domu dziecka.

2 thoughts on “Brat lub siostra, drugie dziecko?

  1. Też stoimy przed taką decyzją, chcielibyśmy by Mikołajek miał rodzeństwo, ale nasuwa się tyle obaw… i opcja adopcji też chodzi po głowie 🙂 może kiedyś dojrzejemy do tej decyzji… niezwykle trudnej niestety… i pytanie jak wyżej czy Miki jest „genetyczny”, bo jeśli tak to czy możemy „obdarzyć” chorobą kolejne dziecko? Tak czy siak rodzeństwo dla Naszych Pociech byłoby idealnym kompanem do zabaw – to nie ulega wątpliwości 🙂 Pozdrawiamy cieplutko 🙂

  2. To bardzo delikatny i nie ukrywam że trudny temat. Zmagaliśmy się wraz z mężem z tymi samymi pytaniami , wątpliwościami, strachem… przez 11 lat od narodzin Piotra. W końcu ostateczna decyzja zapadła. Dziś mamy Piotrusia i 2 letnią Igę- zdrową , rozbrykaną dziewczynkę , która jest ogromną motywacją dla Piotra i dla nas oczywiście też 🙂 9 miesięcy ciąży było bardzo trudnym okresem, ale dziś już wiemy że była to najlepsza nasza decyzja, choć BARDZO TRUDNA , po tym wszystkim co przechodzimy każdego dnia z Piotrem , oraz nie mając pewności do końca czy Piotr jest genetyczny. Trzymam za Was kciuki !!!

Comments are closed.