Buziaki i inne pożyteczne umiejętności

Od czasu do czas udaje nam się Kacperka nauczyć czegoś nowego i pożytecznego: a to skojarzyć ‚husiu-husiu’ z hamakiem wiszącym w naszym salonie, słowo ‚jajecznica’ – z… jajecznicą (czyli prawidłowo), ‚ciapu-ciapu’ z kąpielą – i tym podobne. Podczas gdy wciąż pracujemy nad dawaniem cześć i przybijaniem piątki (co okazuje się być bardziej skomplikowane ze względu na angażowanie kacperkowej motoryki w stopniu znacznym), udało nam się wypracować niespodziewanie umiejętność nie byle jaką – bo Kacper nauczył się dawać nam buziaki! Na dodatek ‚wypracować’ to zbyt górnolotne określenie, on po prostu zaczął odwzajemniać nasze pocałunki, którymi go obdarzamy często i ochoczo. I trzeba wiedzieć, że z jego strony to są już takie prawdziwe, najprawdziwsze buziaczki – nie radosne ugryzienia jak do tej pory, których to woleliśmy unikać ze względów bezpieczeństwa 🙂

Kacper daj nam buziaki, ale co ciekawe chętnie przekazuje je również Po i innym mieszkańcom jego pokoju, a przynajmniej tym najbardziej ulubionym. Wygląda to naprawdę uroczo, bo robi taki dziubek i czasem nawet towarzyszy temu dźwięk zwyczajowo towarzyszący buziakom właśnie. Zdecydowanie musimy teraz więcej popracować nad ‚cześć Kacper’!