Buziaki kacperkowe

Konieczność ciągłego pozostawania w gotowości do uniknięcia bycia ugryzionym przez Kacpra zmusiła nas do zastanowienia, o co w tym całym kacperkowym gryzieniu właściwie chodzi. Tutaj należy nadmienić, że są dwa rodzaje kacperkowego gryzienia – kiedy Kacper gryzie siebie i kiedy Kacper gryzie nas – bo sądzimy, że podłoże tychże jest zupełnie różne. O ile Kacper gryząc siebie szuka sposobu na odnalezienie się w sytuacji, która go przerasta, o tyle wydaje nam się, że kiedy próbuje ugryźć nas – to już zupełnie inna sprawa. I powoli skłaniamy się ku wnioskowi, że… Kacper nas gryzie, ale tak jakby chciał nas przytulić i dać nam buziaka. Ciężko sobie to w gruncie rzeczy wyobrazić i wyjaśnić Wam, niemniej wiemy, że ciężko byłoby mu aktualnie pojąć różnicę między tymi dwoma czynnościami – całowaniem i ugryzieniem, stąd może je postrzegać jako jedno i w ten właśnie sposób wyrażać swoje uczucia w stosunku do nas. I to jest dla nas najważniejsze, na tym też budujemy swoje wnioski w tym temacie – w tym gryzieniu nie ma nic a nic negatywnego, wcale nie widzimy, aby Kacper chciał nam zrobić wtedy krzywdę. Wręcz przeciwnie, robi to w sytuacjach, w których wiemy, że jest szczęśliwy, że jest spokojny, radosny.
Nasz syn próbuje się z nami komunikować 🙂