Chłopaki nie płaczą

Tak jak wskazuje zdjęcie, które zamieściliśmy poprzednio – opuściliśmy już szpital (w sobotnie popołudnie) i dane nam jest już obcować ze sobą radośnie w warunkach domowych.

Leoś urodził się zgodnie z planem, we wtorek, 12.08, osiągając wagę nieco ponad 3 kg i wzrost 55 cm – i nie ma co ukrywać, z wyglądu jest bardzo podobny do ojca swego i starszego brata, kiedy ten był w jego wieku (tak naprawdę Leoś wygląda identycznie jak Kacper tuż po urodzeniu, jedyna różnica to włosy – leosiową główkę pokryły dość skąpo, Kacper natomiast przyszedł na świat owłosiony w stopniu znacznym). Poza lekką żółtaczką związaną z konfliktem serologicznym z mamą (zgadza się czynnik Rh, ale nie zgadza się grupa krwi – jutro wykonamy kontrolne badanie poziomu bilirubiny) – wszystko jest tak, jak być powinno i chyba nie ma się co nad tym rozwodzić, bo staramy się przestać notorycznie myśleć o leosiowym zdrowiu w kontekście kacperkowej historii. Dość powiedzieć, że pierwsze dwie doby z Leosiem doprowadziły nas prawie do szaleństwa, bo analizowaliśmy i na swój własny sposób interpretowaliśmy każdy jego gest, odruch czy każde zachowanie. Nie chcąc zwariować, staramy się tegoż zaprzestać, z różnym skutkiem, póki co.

Tymczasem z zapartym tchem obserwujemy rodzącą się relację między Kacprem i Leosiem. Chłopaki powoli porzucają twarde ignorowanie się i się już zauważają – i bezpodstawne okazały się nasze obawy, również póki co, że od samego początku zaczną się zgrzyty, bo obydwaj panowie będą w tej relacji niecierpliwi. Tymczasem Kacper na kwilącego Leosia reaguje aktualnie śmiechem i cieszy się na widok leosiowych nieporadnych ruchów rączkami i nóżkami, Leoś natomiast kompletnie nic nie robi sobie z kacperkowych wrzasków i pisków, zarówno tych wyrażających niezadowolenie, jak i oznajmujących światu jego dobry nastrój. Widać Leoś od maleńkości pojmuje, że taki już go czeka los, że te wrzaski i piski będą zawsze częścią jego życia 🙂

My natomiast uczymy się podstaw zarządzania dwójką dzieci, z których każde wymaga sporej atencji, właściwie jednakowej. Sukcesem dnia dzisiejszego jest wykąpanie obu młodych kawalerów, sprawnie i nie każąc żadnemu z nich czekać zbyt długo na swoją kolej 🙂

DSC_0236