Czy tęsknimy za Śląskiem?

Takie pytanie padło w jednej z naszych niedawnych rodzinnych dyskusji. 

Tytułem wprowadzenia, dla tych, którzy są w temacie naszej rodzinnej wędrówki niezorientowani – zanim zamieszkaliśmy w Warszawie, a wcześniej zanim mieszkaliśmy w Krakowie (z którego wcześniej wyprowadziliśmy się do Gdańska), przez okres mniej więcej dwóch lat naszym domem był Śląsk – najpierw Katowice, potem Chorzów. Ze Śląskiem wiąże się mnóstwo wspomnień, wiele dobrych (nasze pierwsze wspólne mieszkanie, poczęcie Kacpra), wiele złych (tam ‚wszystko’ się zaczęło). Niemniej sentyment pozostał i czasem wracamy do tych czasów. 

I w taką wirtualną wycieczkę po wspomnieniach udaliśmy się kilka dni temu. Rozważamy wszystkie za i przeciw – i pada stwierdzenie następujące, z ust mamy Kacpra:

‚W Chorzowie nie mieliśmy windy’

I wszystko staje się jasne. Nasze mieszkanie w Chorzowie znajdowało się w bloku bez windy, na czwartym piętrze. Krótko mówiąc wniesienie Kacpra, który teraz jest już, nie ma co ukrywać, dość ciężki – nie mówiąc już o jego wózku – stanowiłoby pewne wyzwanie, zwłaszcza, że Kacper lżejszy się raczej nie staje, a wózek również nagle nie stanie się bardziej poręczny. Biorąc to pod uwagę, dyskusja o ewentualnej tęsknocie za Śląskiem staje się bezpodstawna. 

Jest tu głębszy sens – nie myślimy o tym często, ale czasem myślimy. W temacie ‚zarządzania Kacprem i jego niepełnosprawnością’ nie będzie łatwiej, lżej. A wręcz przeciwnie. Czy nam to przeszkadza, czy doskwiera? Czasem tak, ale o dziwo, to są myśli przygnębiające, ale jednak również radosne i ciepłe. Nie jest łatwo to wytłumaczyć, ale kochamy Kacpra takim, jakim on jest, kochamy go niepełnosprawnego. I tak wiele możemy mu dać, tak wiele od nas potrzebuje i oczekuje. I my chcemy mu to wszystko dać. Myśl, że możemy tyle dla niego zrobić, jest naprawdę dobrą myślą. 

One thought on “Czy tęsknimy za Śląskiem?

  1. Oj tak…. to czwarte piętro bez windy to wspominam do dziś. Choć udało mi się odwiedzić Was tylko raz, to zadyszke mam do dziś 🙂 Ściskam Was mocno trzymam mocno kciuki i Śląsk pozdrawia Warszafke 🙂

Comments are closed.