Dzień Dziecka… kilka dni wcześniej

Nie jesteśmy w tym najlepsi – ilekroć wypatrzymy, zaplanujemy, zakupimy jakiś prezent dla Kacpra, czy to z okazji urodzin, Mikołaja, czy tak jak teraz, Dnia Dziecka – nigdy nie wytrzymamy i przekażemy go w książęce ręce wcześniej, niż nakazywałby zwyczaj. Tym razem Kacper już dziś może się cieszyć z Makki Pakki, takiej dużej, na dodatek wykrzykującej po naciśnięciu w odpowiednim miejscu różne odgłosy jej właściwe, która to Makka Pakka miała być naszym głównym prezentem 1 czerwca.

Ciężko powiedzieć, kto z nas ma na razie więcej radości – my, czy Kacper!

Kacper był dziś u ortopedy, chciał upewnić się, że z jego kręgosłupem, obciążonym przez asymetrię napięcia mięśniowego, jest wszystko w porządku. Jest lepiej, niż się spodziewaliśmy, jednakże dla pewności lekarz skierował go na badanie RTG. Od ostatniego prześwietlenia minęło już sporo czasu (tego związanego z wizytami u onkologa), zatem jakoś to udźwignie, musi.

2 thoughts on “Dzień Dziecka… kilka dni wcześniej

  1. A jak Kacperek podrośnie to będzie – wiedziony jakimś nadprzyrodzonym instynktem – sam wyszukiwał bardzo tajemne, nigdy wcześniej nie odwiedzane, miejsca ukrycia prezentów.
    Co do Makki Pakki musiałam się dokształcić kto to jest. Już wiem! Nadal jednak nie wiem kto to jest Po , bo na hasło PO google odpowiada tysiącem stron. Gdybym chociaż wiedziała z której dobranocki pochodzi…

Comments are closed.