Dzisiaj o trzech rzeczach

1. Dziś wieczorem podaliśmy ostatnią dawkę Lamitrinu. Od jutra Kacper zażywa jedynie Tomapax  (2 x 15mg, jesteśmy na półmetku wprowadzania) i Depakinę Chrono. Póki co żadnych pozytywnych zmian w tematyce napadowej nie zaobserwowaliśmy, a chcąc być szczerymi musimy przyznać, że chyba jest odrobinę gorzej – dziś na przykład Kacper miał dwa dość silne napady po obudzeniu, po których był bardzo zmęczony. Dobrze, że….

2. …w środę zobaczymy się z naszym neurologiem, który pomógł nam zorganizować rezonans magnetyczny głowy w placówce, w której jest ordynatorem. W szpitalu spędzimy najpewniej 3 dni. Trochę nas to przeraża, przede wszystkim społeczny aspekt pobytu na sali z innymi dzieciakami i rodzicami – co będzie, jak Kacper obudzi się w nocy i postanowi zakomunikować to całemu oddziałowi? Kolejna sprawa to narkoza, której będzie poddany Książę. Nie ma się co nad tym rozwodzić, bo jest to nieuniknione (aczkolwiek wielce stresujące). Rezonans wykonać musimy, a Kacper raczej przez 30 minut nie będzie leżał w bezruchu (który dwulatek będzie?).

Martwi nas to, co zobaczymy na rezonansie, ale o tym napiszemy, kiedy już będziemy mieli wyniki. Martwi nas (tyle dziś zmartwień) również, fakt, że…

3. …ze względu na pobyt w szpitalu będziemy mieli jedynie dwie sesje rehabilitacji w przyszłym tygodniu (aktualnie mamy 3 sesje tygodniowo – 30 minut z pedagogiem i 90 minut ćwiczeń). Skoro już podjęliśmy temat rehabilitacji, to prezentujemy również rozwiązanie zagadki – kim jest Mysia?!