Gdzie jest mama?

Gdzie jest tata?

Gdzie jest ciocia?

Gdzie jest (a jakże!) Po?

Gdzie jest  krówka (taka różowa w niebieskie łatki, można by rzec odpustowa, bo na odpuście kupiona)?

A od dziś także: gdzie jest Misio? Misio jest balonem w kształcie… misia, wypełnionym helem i unoszącym się radośnie pod sufitem w naszym domu i na dodatek ma niebieską wstążeczkę, a te ostatnio Kacpra bardzo interesują. I Kacper już skojarzył, że to jest właśnie Misio.

Na samo pytanie ‚gdzie jest?’ Kacper od razu reaguje rozglądaniem się po pomieszczeniu, do czasu aż znajdzie osobę (zabawakę), o którą się go pytało, zazwyczaj robi to bardzo szybko. Osoba ta (zabawka) w nagrodę zostaje nagrodzona promiennym, książęcym uśmiechem! 

Bylibyśmy zapomnieli. Jeszcze ‚gdzie jest Kacperek cacy cacy?’, bądź wersja trudniejsza tego samego pytania – ‚gdzie są chłopaki?’. O co chodzi? Ha, Kacper wie od razu! O trzy jego zdjęcia wiszące nad naszym łóżkiem 🙂