jak to jest z tym naszym 1%

Minął okres składania rozliczeń podatkowych za rok 2011, a my, chcąc podziękować wszystkim za wskazanie Kacpra jako beneficjenta przy odliczaniu 1% podatku, postanowiliśmy szerzej napisać, jak to wszystko działa i jak korzystamy z pieniędzy zgromadzonych na subkoncie Kacpra w Fundacji Dzieciom ‚Zdążyć z pomocą’, co odbywa się w dwojaki sposób.

Przede wszystkim – to, co przekazano Kacprowi w ramach 1% w tym roku – pojawi się na jego subkoncie najwcześniej w październiku (inne wpłaty, darowizny, są księgowane po około 3 tygodniach).

Fundacja płaci faktury przelewowe związane z rehabilitacją i chorobą Kacpra. Czyli, na przykład, Optima wysyła fakturę za rehabilitacje i spotkania z pedagogiem bezpośrednio do Fundacji, raz w miesiącu, a Fundacja reguluje należność ze środków, jakie są na subkoncie Kacpra. Podobnie Fundacja płaci za zakupy, jakie czynimy – na przykład za sprzęty, z których korzystamy w domu, ćwicząc z Księciuniem – wałki i inne pomoce, taki materac na przykład. Sklep wysyła fakturę pro-formę, Fundacja uiszcza należność, a po jej zaksięgowaniu sklep wysyła nam zamówiony towar. W taki sposób kupiliśmy na przykład właśnie nowy fotelik samochodowy dla Kacpra – z dotychczasowego wyrasta.

Tu jednak, jak w przypadku wielu rzeczy, obowiązują limity – na fotelik wynosi on 2000 zł.  A to, na marginesie, może wydawać się kwotą bardzo wysoką, ale wszystkim kupującym fotelik polecamy dokładne zgłębienie tematu – jakkolwiek złowrogo by to nie brzmiało – to jakość fotelika w dużym stopniu zadecyduje, czy dziecko przeżyje wypadek samochodowy. Fotelik za 300 zł nie oprze się przeciążeniom, jakim może być poddany… Stąd też zresztą taki limit. Na wózek to na przykład 500zł, oczywiście na ‚normalny’ wózek, nie specjalistyczny.

Fundacja refunduje nam również część ‚naszych’ wydatków, czyli krótko mówiąc – my płacimy, Fundacja nam zwraca. Wizyty u lekarza, lekarstwa, koszty dojazdu do Wadowic na rehabilitacje, za badania – na przykład krwi czy EEG – wszystko skrupulatnie opisane, uzasadnione. Wysyłamy taki pakiet rachunków raz w miesiącu, wraz ze specjalnym formularzem, a po około 40 dniach od daty otrzymania przesyłki Fundacja przelewa odpowiednią kwotę na nasze prywatne konto. Oczywiście za te rachunki, których nie zakwestionuje i które uzna za zasadne.

Co ciekawe, wiemy, że wiele osób jest przekonanych, że możemy korzystać ze zgromadzonych pieniędzy do woli, wedle upodobania (pewnie taka jest już nasza natura, trochę nieufna i podejrzliwa). Tak nie jest, i bardzo słusznie. Pieniądze, które nam przekazujecie, należą do Kacpra – i gwarantujemy, że nawet złotówka nie jest wykorzystywana na cel niezwiązany z walką o jego zdrowie i samodzielność, a Fundacja stoi na straży tej zasady. W żaden inny sposób, niż te opisane wyżej, nie możemy wykorzystać czy skorzystać z tych środków.

A jak ważne są te środki, jak ważne jest to subkonto i ta Fundacja – ciężko opisać. Czasem się zastanawiamy, jak rodzice, którzy nie mają tyle szczęścia, co my, radzą sobie finansowo z wszystkimi wydatkami. A te wydatki są czasem horrendalne, sądzimy, że ani my nie jesteśmy gotowi, aby ujawnić kwoty, ani Wy, by je poznać 🙂  Jednakże, cokolwiek się nie wydarzy, nie stanie, wiemy, że Kacper jest bezpieczny, w tym finansowym względzie.

I ten rodzaj bezpieczeństwa zapewniliście mu przede wszystkim Wy. Dziękujemy.