Jak jechać z Kacprem na wakacje – krótki poradnik

kh

Chcąc zabrać Kacpra na wakacje, należy:

  1. Wybrać odpowiedni kierunek – w naszym wypadku jest to polskie morze. 4 godziny jazdy samochodem od Warszawy, czyli jeszcze w granicach łącznej wytrzymałości naszej radosnej trójki. Wolimy także pchać wózek po piasku – bardziej, niż na przykład pod górkę, bardziej niż po lesie. No i szum wody nas wszystkich uspokaja.
  2. Po wybraniu kierunku wybrać, tak zwaną, miejscówkę – najtrudniejsze, bo wymagana jest odpowiednia infrastruktura, która jest ważniejsza nawet niż sama miejscowość/okolica. Nie może to być mieszkanie/hotel/apartament/kwatera. Potrzebujemy domku. A nawet domków… W nocy Kacper musi mieć święty spokój, należy więc go odizolować od Leo i Felka – bo niechybnie go obudzą (bądź niechybnie on obudzi ich – tak też może się zdarzyć. I jawi nam się to jako taki sam dramat). A wiadomo, Kacper obudzony, to Kacper zły. Kacper zły, to obudzeni wszyscy dookoła. Obudzeni, to i źli. Błędne koło. Zatem w jednym domku Kacper, w drugim domku Leo i Felek. W tym punkcie ważne jest także, aby domek/domki były choć trochę oddalone od innych domków.
  3. Znaleźć kogoś do pomocy. Nasze dzieci mają zazwyczaj różne potrzeby i pragnienia. Jeśli Felek ciągnie w jedną stronę, to Leo będzie parł w drugą. A Kacper źle znosi ich brak zdecydowania, więc tak naprawdę potrzeba trzech osób do obsługi tego towarzystwa. Bo żaden z nich nie może się poczuć mniej ważny, a i tak zbyt często słyszą nawzajem – nie, bo Leon…; nie, bo Felek…; nie, bo Kacper... Fajnie by było czasem zadowolić wszystkich.
  4.  Koniecznie zabrać ze sobą hamak, bądź coś, w czym Kacper będzie mógł się huśtać.

Jako, że w tym roku – pierwszy raz od kilku lat – udało nam się spełnić powyższe 4 punkty, to:

  1. W sierpniu jedziemy w okolice Gdańska, do Stegny, na kilka dni.
  2. Udało nam się znaleźć w jednym miejscu dwa domki, możliwe do wynajęcia w tym samym terminie – i to w sumie taki trochę bliźniak. Dopełnieniem szczęścia jest fakt, że znacznie oddalony od pozostałych. I mimo, że wynajmowanie dwóch może się jawić jako coś zupełnie bez sensu – trzeba nam wierzyć, że to podstawa.
  3. Znaleźliśmy kogoś do pomocy :)
  4. I zabierzemy ze sobą przenośny hamak/huśtawkę.

kh

Czy to wszystko zadziała i nie oszalejemy – wkrótce się przekonamy :)