Jak pobrać książęcą krew?

Kiedy najpierw nie można znaleźć żadnej książęcej żyłki (a raczej nie można w żadną trafić)? A potem, kiedy już w jakąś żyłkę uda się wkuć, krew… zwyczajnie nie chce płynąć czy też lecieć?
Dwukrotnie w tym tygodniu podchodziliśmy do pobrania krwi – za pierwszym razem skapitulowaliśmy, bo szanse na wkucie się były chyba żadne i po kilku razach się poddaliśmy, zarówno ze względu na Kacpra, jak i na te zestresowane pielęgniarki. Umówiliśmy się na kolejny dzień – czyli dzisiaj – i podjęliśmy kolejną próbę. Po ukłuciu, a potem po kilku minutach szukania tą igłą żyłki w kacperkowym przedramieniu, udało się ją znaleźć. Problem pojawił się jednak inny – krew nawet nie chciała kapać, nie tylko płynąć… Była tak gęsta, mimo, że wmusiliśmy w Kacperka mnóstwo płynów rano i w nocy.
Koniec końców udało się – łapiąc krew do fiolki wypływającą z miejsca po ukłuciu po wyciągnięciu igły, spływającą z kolei po kacperkowej rączce.  Jakie wyjdą wyniki z tego całego pobierania – przekonamy się jutro.

2 thoughts on “Jak pobrać książęcą krew?

Comments are closed.