Jak spędziliśmy dzisiejszą niedzielę

Nie na spacerze, niestety, mimo wielce sprzyjających okoliczności przyrody. Krąży tu nad nami jakieś widmo kacperkowego kataru, a ledwo co przecież uporaliśmy się z efektami i skutkami poprzedniego przeziębienia, zatem dmuchając na zimne, zostaliśmy w domu i…

…słuchaliśmy (cicho) muzyki klasycznej

i bawiliśmy się wiórkami kokosowymi.

A potem, po tej zabawie wiórkami kokosowymi, radośnie sprzątaliśmy całe mieszkanie.