Jedne dzieci lubią winogrona…

… a inne, tak jak Kacper, pomidorki koktajlowe.

Ćwicząc umiejętność gryzienia bierzemy jałową gazę, zawijamy w nią winogronko i kładziemy Kacprowi takie zawiniątko do buźki, trzymając za koniec gazy. Kacper ma za zadanie rozgryźć winogrono. Ten prosty sposób, dość brutalny niestety, jest najlepszym, w jaki można rozwijać czynności związane z jedzeniem. Wychodziło nam to dość kiepsko, próbowaliśmy różnych winogron, potem kolejnych owoców – i nic. Kacper coś tam ciamknął, zagryzał ząbki i tyle. 

Kacper uwielbia zupkę pomidorową, czyli pomidory – pomyśleliśmy. A jak już pomyśleliśmy, tak zawinięty w gazę pomidorek koktajlowy trafił do kacperkowej jamy ustnej. I okazało się, że nauka gryzienia nie jest wcale a wcale trudna. Co więcej, okazało się, że nasze dziecko radzi sobie z tym gryzieniem z każdym następnym pomidorkiem koktajlowym lepiej.

Ot, cała filozofia. Wybrać odpowiednie narzędzia 🙂

2 thoughts on “Jedne dzieci lubią winogrona…

  1. Witam. Przeczytalam post. My robimy tak samo. Kawalek owocow lub kostke czekolady. Kiedys tez zawijalam w gaze,ale jakis czas temu zakupilam na allegro gryzak z siateczka w ktora wklada sie jedzonko,jert tez plastikowa raczka do trzymania. Jest to wygodniejsze. Polecam. Pozdrawiamy

Comments are closed.