Jest cudownie, mimo, że wracają senne fanaberie :)

Ale radosne fanaberie. Mnóstwo śmiechu, przytulania, ‚cacy cacy’, patrzenia sobie głęboko w oczy. I to wszystko w środku nocy 🙂

Od kilku dni Kacperek budzi się koło 1:00 czy 2:00 i nie chce zasnąć przez dłuższą chwilę. Robimy wtedy różne rzeczy, głównie cieszymy się swoją obecnością. No, może niektórzy z nas są odrobinę mniej radośni. Może nawet trochę przysypiają. Dostaliśmy od naszego neurologa lek, który miał z założenia wspomóc książęcy sen, ale niestety po kilku dniach efekt był taki, że Kacper był senny cały dzień, a w nocy dalej nie spał.