Jesteśmy, wróciliśmy

Odpoczywamy, dochodzimy do siebie. Po upałach, po drodze powrotnej, po emocjach.

Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Ale nie w temacie efektów terapii – co najważniejsze – ale tylko dlatego, że efekty raczej nie pojawiają się od razu, a po jakimś czasie – nawet do pół roku. Póki co napady są – i to mocniejsze, a i zachowanie Kacpra pozostawia wiele do życzenia… Dajemy mu kilka dni na ‚powrót do siebie’, w końcu jego ten wyjazd kosztował najwięcej i nie ma siły – trudy z nim związane na pewno na niego wpływają i będą wpływać jeszcze kilka dni.