jutro idziemy do szpitala, na trzy dni…

…celem wykonania rezonansu magnetycznego kacperkowej główki. Chcąc się zrelaksować przed czekającymi nas atrakcjami z tym związanymi (sam pobyt, chociaż tylko trzydniowy, będzie przeżyciem ciekawym. Co się na przykład stanie, kiedy Kacper obudzi się o 1 w nocy i postanowi, że nie zaśnie? Co będą o tym sądziły pozostałe dzieciaki, które będą w jego sali? Bo o stresie związanym z samymi wynikami nawet nie piszemy…), zażyliśmy porządnej dawki husiu – husiu, która nieco pomogła, ale nie na długo:

jak pięknie

Tu coś jednakże mówią, że gdzieś we wtorek, jakiś szpital…

i już mi się nie chce huśtać…