Już po zapaleniu oskrzeli

Antybiotyk podany Kacprowi okazał się skuteczny i Księciunio wyzdrowiał – zdarza mu się jedynie czasem jeszcze pokasływać, ale jest wręcz wniebowzięty faktem, że znów może spacerować! Przez ostatni tydzień pewnie myślał, że już nigdy więcej nie pójdzie na spacer. Przez ostatni tydzień nie miał też rehabilitacji, mamy nadzieję, że nie łudzi się, że nie będzie miał jej już nigdy 🙂

Niesieni radością i dobrymi wiadomościami, jakie usłyszeliśmy u pediatry, korzystając z przychylnej aury pospacerowaliśmy do fotografa, celem wykonania zdjęć do dowodu tożsamości, który chcemy wyrobić Kacprowi. Śmiechu było mnóstwo, nie łatwo jest przecież nakłonić naszego synka do zachowania powagi i wytrwania w bezruchu przez dłuższą chwilę, ale w końcu się udało! Niestety nie mamy zdjęcia w wersji elektronicznej, ale postaramy się szybko przedstawić skan.