Kacper, katar i przeziębienie!

I jak udało nam się je tym razem opanować.

Istotną rolę odegrały – nebulizator w kształcie ciuchci  (bardzo ważne, że w kształcie ciuchci – i inhalacje z soli z morskiej, które zaczęliśmy odpowiednio wcześnie) i końcówka do odkurzacza do oczyszczania noska, na którą przerzuciliśmy się z tradycyjnej ‚fridki’ 🙂

Chwalimy się, bo sprawa jest o tyle istotna, że pierwszy raz w ostatnich miesiącach, kiedy Kacper jest bardziej skłonny do zachorowań – wręcz o wiele bardziej – zwykłe przeziębienie nie wyewoluowało w coś poważniejszego, w zapalenie oskrzeli na przykład.

One thought on “Kacper, katar i przeziębienie!

Comments are closed.