Kacper – kolejna odsłona

Tym razem chwila kacperkowej radości, wywołanej, a jakże, powrotem taty z pracy do domu. Tradycyjnie dwa słowa komentarza – te wszystkie dźwięki, które Kacper wydaje w całej tej radości, to – według nas – jego opowiadanie, relacjonuje tacie jak mu minął dzień (i twierdzimy tak z całą stanowczością, taki wniosek wyciągnęliśmy po wielokrotnych obserwacjach). Od czasu do czasu Kacper zerka w swoje prawo – a to, na co zerka, jest po prostu jego odbiciem w lustrze, które stoi właśnie po jego prawej stronie. Bo nadmienić należy, że Kacper uwielbia swoje odbicie i uwielbia na siebie patrzeć. Być może uwadze oglądających nie umknie również to, jak Kacper reaguje na wszystkie dźwięki płynące z otoczenia, zwłaszcza te, które go w jakiś sposób zaskoczą i te, które sam powoduje.

Technika wciąż z nami wygrywa, dlatego też obraz jest nieco taki przekręcony…