Kacper na górze, Leon na dole

Są takie chwile, że aż łapiemy się za głowę zaskoczeni, jak wielu ludzi w jakiś sposób porusza kacperkowa historia i jak wielu ludzi te kacperkowe kilkuletnie już zmagania obserwuje i odbiera pozytywnie, czyli tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Są również take chwile, kiedy jeszcze bardziej łapiemy się za głowę, kiedy wielu ludzi wprowadza w życie jakiś pomysł czy też ideę mającą na celu pomóc Kacprowi bądź całej naszej rodzinie.

I dzięki odruchowi serca wielu właśnie osób, Kacper i Leon mają już środek lokomocji, z którego będą mogli w zgodzie (bo razem) i w komforcie (bo wygodnie) korzystać przez najbliższy czas, a jest nim wózek dla dwójki dzieci, jedyny, jaki w wypadku naszych chłopaków ‚wchodzi w grę’ – bo tylko do niego mieści się starszy z chłopaków i tylko ten zapewni mu odpowiednie warunki podróżowania, nie zmniejszając jednocześnie poziomu zadowolenia młodszego kawalera.

Ktoś rzucił hasło (i wiemy kto! 🙂 ), inni podchwycili. Wszystkim serdeczne dzięki. Kolor czerwony wybraliśmy sami, aby się wyróżniać w tłumie 🙂

DSC_0101

 

I jeszcze jedna historia, którą chcemy się podzielić. Trochę ślubna.

Ślub, wiadomo, to wydarzenie ważne i piękne w życiu każdego, kto się na tenże zdecydował. A jedna para młoda, biorąc ślub właśnie, zdecydowała się wykorzystać tę okazję, aby pomóc Kacprowi właśnie, i poprosiła swoich gości, aby zamiast kwiatów, książek, win – czy innych standardowych ‚dodatkowych’ prezentów – wrzucili symboliczny grosik dla Kacpra do symbolicznej puszeczki. Z symbolicznych grosików zrobiła się wcale niesymboliczna kwota, która wystarczy na dwa miesiące kacperkowego przedszkola! Wam również, drodzy nowożeńcy, dziękujemy z serca – a przy okazji życzymy wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!