Kacper nie idzie do szpitala

Powodu łatwo się domyślić – oczywiście zapalenie dziąseł, które dopadło Księciunia kilka dni temu. I tak jak podejrzewaliśmy, anestezjolog nie zgodzi się na podanie mu narkozy. Teraz czekamy na kolejny termin pobytu i badania, ufając, że nie będzie to za pół roku…
Na dodatek siedząc sobie tutaj i pisząc, uświadomiliśmy sobie fakt następujący – zapomnieliśmy w ogóle Kacprowi powiedzieć, że idzie do szpitala… Z jednej strony – nic się nie stało, bo w końcu do tego szpitala nie idziemy. Z drugiej – dopuściliśmy się strasznego zaniedbania. Fakt, że Kacper nie okazuje na pierwszy rzut oka zrozumienia wielu spraw i wielu sytuacji wcale nie znaczy, że powinniśmy stawiać go w takiej, kiedy budzi się rano i na trzy dni wyjeżdżamy do obcego miejsca, w którym dzieją się z jego punktu widzenia średnio ciekawe rzeczy, i czym on jest zaskoczony. I nawet jeśli on naprawdę nie zrozumiałby tego, co mu przekazujemy (a on rozumie sporo i możliwe, że więcej, niż my wierzymy, że rozumie), to przecież nie powód, aby w jakimkolwiek stopniu umniejszać jego podmiotowość, zwłaszcza w chwilach, które dotyczą jego przede wszystkim.

One thought on “Kacper nie idzie do szpitala

  1. Sądzę, że Kacper okaże się wspaniałomyślny i wybaczy rodzicom takie niedopatrzenie 🙂
    A za szybki, wolny termin trzymam kciuki 🙂

Comments are closed.