Kacperkowe stópki, kochane stópki

Te to się dopiero wycierpią, bo są maltretowane na każdych zajęciach NDT, w pionizatorze, nawet w krzesełeczku (kiedy Kacper z niego korzysta, jego nóżki są uwięzione w bucikach rehabilitacyjnych, które całkiem zmyślnie do tego krzesełeczka dołączyliśmy). Teraz dodatkowo przeszliśmy do pracy nad tymi stópkami także na zajęciach z Vojty. I to, co się na tych zajęciach z nimi wyrabia, a tym samym to, co my potem wyrabiamy z nimi w domu, trzy razy dziennie (bo tak te zajęcia wyglądają, uczymy się na nich ćwiczeń, które potem wykonujemy w domu trzy razy dziennie) jest dla tych stópek na pewno nowością. Co więcej, nowością dla samych stópek jest pewnie to, co one same wyrabiają pod wpływem tych ćwiczeń 🙂

Nie da się jednak ukryć, że kochane stópki są również obecnie bardzo obolałe.

Donosimy również, że znaleźliśmy sposób na problemy z zakładaniem butków. Wystarczyło naciąć butki w odpowiednim miejscu, ok 1,5cm – i sprawa rozwiązana – a estetyka i funkcjonalność w ogóle nie ucierpiały.

Rodzic dziecka niepełnosprawnego rodzicem pomysłowym!