Kacperkowy Sylwester

Kacperkowy Sylwester 2013 był Sylwestrem przespanym. I to już drugim z rzędu, jako że Sylwester 2012 roku Kacper również postanowił przespać. W sumie nie ma w tym nic wielce nadzwyczajnego, bo sama tradycja tego dnia nie ma zbyt wiele do zaoferowania właśnie czterolatkom, niemniej dziwić może fakt następujący: książęcy sen w każdy inny dzień może zaburzyć nawet odgłos włącznika (pstryczka) światła, nie mówiąc już o szeregu innych odgłosów (dość powiedzieć, że od momentu uśnięcia Kacpra zawsze przemierzamy mieszkanie wręcz na przysłowiowych paluszkach). Tymczasem wczoraj Kacper całkiem dobrze sobie radził z odgłosami celebrowania dobiegającymi zewsząd już od godziny 20:00, natomiast huk towarzyszący wybiciu godziny 24:00, na którą jak wiadomo wielu z nas czekało, kompletnie zignorował i nawet dosłownie nie drgnął! Nie ukrywamy, że wielka w tym zasługa żółwika – pozytywki, który całą noc wygrywał Kacperkowi melodię z niezapomnianego ‚Titanica’, która uśpiłaby pewnie każdego, niemniej – uznaliśmy historię wczorajszej nocy za wartą odnotowania, bo jeśli się kiedyś powtórzy, to pewnie dopiero za okrągły rok.