Łóżko. Łoże

Wielokrotnie zachwalaliśmy fakt, że Kacper, zamiast w łóżeczku, śpi na samym materacu. Dużym materacu. Wiadomo, że duży materac daje dużo miejsca do wiercenia się, kręcenia, turlania – czyli ulubionych książęcych sennych zajęć (do tychże należy koniecznie dołączyć zrzucanie z siebie kołdry, ale to można spokojnie robić również w małym łóżeczku). Niemniej w ostatnich tygodniach czy też miesiącach zdolności, jakie prezentuje Kacper w zakresie zmieniania miejsca swojego położenia, nieco się rozwinęły. I w gruncie rzeczy wszelkie nasze zabezpieczenia okazały się być już niewystarczające – ryzyko, że Kacper w nocy opuści materac i zawędruje na przykład pod kaloryfer czy w okolice którejś z szafek, stało się realne. To natomiast powodowało, że wzrastał w nas nocny niepokój o jego bezpieczeństwo – co sprowadzało się koniec końców do częstego sprawdzania, czy u niego wszystko ok, a to już jest historia, którą wszyscy znamy dobrze, zatem w nią się nie zagłębiajmy w tym miejscu.
Podjęliśmy zatem wiekopomną decyzję – Kacper musi mieć swoje łóżko, jednakże wciąż wystarczająco duże, aby dalej umożliwić mu podejmowanie tych różnych nocnych aktywności – ale jednocześnie tak skonstruowane, aby chłopak z niego nie wypadł. A nie mogąc znaleźć niczego odpowiedniego, takie łóżko zbudowaliśmy sami. Z palet. A materac do tego łóżka zrobiliśmy z tego dużego, dotychczasowego (odpowiednio go przycinając, a faktem, że to się udało, sami jesteśmy zdziwieni).

IMAG0806

Zbudowaliśmy sami i przyznajemy, że jesteśmy z tego dumni, nawet biorąc pod uwagę, że kilka rzeczy mogliśmy zrobić lepiej a estetykę wykonania i cały koncept niektórzy mogą uznać za wątpliwe (nie każdy musi być od razu fanem mebli z palet). Cieszymy się wielce, że mogliśmy coś własnoręcznie zrobić dla Kacpra i włożyć w to dużo pracy i serca.
Robiąc powyższe zdjęcie usunęliśmy wszystkie dodatkowe elementy w postaci kołder, poduszek i innych osłonek, które zabezpieczają odkryte drewniane elementy, a które mogą stać się obiektem zbytniej książęcej ciekawości, zwłaszcza w nocy. Także całość jest bezpieczna i nie ma siły, aby Kacper opuścił łóżko bez naszej pomocy. Dodatkowo odkryliśmy jeszcze jedną zaletę – jest mu o wiele łatwiej to łóżko pomóc opuścić, bo nie musimy się schylać tak nisko, jak dotychczas.