Małe wielkie sukcesy

W ostatnich dniach kilkakrotnie udało nam się sprowokować Księciunia do samodzielnego trzymania butelki z mleczkiem podczas jego konsumpcji. Jest to o tyle ważne, że dotychczas nijak nie można było zachęcić Kacpra do uczestniczenia w procesie picia – zdecydowanie preferował iście książęcy sposób spożywania płynów, na leniucha. Aktualnie, od pierwszej kropli do ostatniego pociągnięcia butelka jest w dłoniach Kacpra i za nic nie chce jej wypuścić!

O napadach nie piszemy…