Nad czym Kacper tak rozmyśla?

DSC_0026

Możliwości jest przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście, a wśród nich:
– jako, że już za chwilę ma zacząć kolejne zajęcia, może się zastawiać, czy jak tak sobie będzie leżał i będzie taki uroczy a nawet kochany, to może ktoś mu te ćwiczenia odpuści. No cóż, jeśli tak myślał, mylił się, bo ćwiczyć jednak musiał, a litości właściwie żadnej nie było i jej nie doświadczył.
– może rozmyślać nad tym, jakie fajne ma długie włosy, bo ostatnio namiętnie oddaje się ich dotykaniu, głaskaniu, chętnie zaplątuje w nie swoje paluszki. Tak chętnie, że opuszczają nas wszelkie wątpliwości (pojawiające się rzadko, ale jednak) odnośnie tego, czy nie nadszedł czas na kolejne postrzyżyny. Taka terapia ręki dostępna… od ręki.
– zastanawia się, co będziemy robić potem, jak skończymy rehabilitację? Tu akurat wszystko jest czy też było jasne – my będziemy stawać na głowie, aby go zająć i zabawić, wypełnić popołudniowe godziny atrakcjami i innymi ciekawymi zabawami, a on, Kacper, będzie wyrażał swoje niezadowolenie z podjętych przed nas aktywności i działań, uznając je za niedostateczne i niewystarczające. Ostatnimi dniami jest to jego ulubione zajęcie. My próbujemy wychowywać Kacpra, a on sobie wychowuje nas – i tak w kółko 🙂 Zamierzamy jednak wyjść z tej batalii zwycięsko i postawić na naszym!
– zachodzi w głowę, dlaczego i po co te pieski, które widzieliśmy wcześniej na spacerze, miały ubrane zmyślne sweterki, czy nawet kurtki? Możliwe, ale to chyba nie to – chociaż widok był zaskakujący również dla nas. 
– rozważa, które propozycje z jego menu wybrać dzisiaj na obiad? Cóż, nawet jeśli, to i tak będzie musiał zaakceptować tą pozycję z tegoż menu, którą my dla niego przyrządzimy. Co więcej, on ten wybór zaakceptuje i na dodatek będzie mu smakowało!
My natomiast mamy nadzieję, że nie zastanawia się, o której jutro wstać – o 4:00 czy o 5:00 🙂