Nadrabiając zaległości w trzech punktach

Przygotowaliśmy krótkie podsumowanie, w trzech punktach – najważniejszych wydarzeń ostatni tygodni/miesięcy – tak, abyśmy wszyscy byli na bieżąco 🙂

1. Zrobiliśmy porządek z kacperkową jamą ustną. Sanacja się udała i zabieg przeszedł właściwie bez żadnych problemów, a co więcej – okazało się, wbrew naszym obawom, że usunięcia wymagały ‚tylko’ 4 kacperkowe zęby, a wszystkie pozostałe, te które tego oczywiście wymagały, udało się wyleczyć i zabezpieczyć. Nie było bezpośrednich komplikacji związanych ze znieczuleniem ogólnym – Kacper zniósł je dobrze, wybudził się bez problemów i właściwie po pięciu godzinach byliśmy już w drodze powrotnej do domu. Celowo piszemy, że nie było bezpośrednich komplikacji, bo koniec końców jakieś wystąpiły – ale jeśli to miało być ceną rozwiązania chyba największego kacperkowego problemu tych czasów, czyli zaawansowanej próchnicy – to bierzemy to w ciemno. Otóż, jak za dotknięciem magicznej różdżki, pod wpływem narkozy zachowanie Kacpra zmieniło się całkowicie, na niekorzyść niestety. Ale nic to, wiemy, że to przejściowe i nie pozostaje nam nic innego, jak przetrwać. Tak czy siak – opłacało się 🙂

2. Nowe przedszkole. Od 4 stycznia Kacper uczęszcza do Ooniwerku, w podwarszawskim Izabelinie (gm. Nieporęt). Razem z Natalką, Hubertem i wkrótce z Mikołajem. Okres aklimatyzacji mamy już za nami, jak na doświadczonego już przedszkolaka przystało Kacper dzielnie zniósł ‚przeprowadzkę’ i czuje się w Ooniwerku jak u siebie. Na pewno wkrótce poświęcimy temu tematowi więcej miejsca.

A, jak u siebie czuje się tam również Leoś, ale to już zupełnie inna opowieść 🙂

3. U psychiatry i u psychologa. Kontynuujemy terapię u psychiatry dziecięcego i zaczęliśmy dodatkowe zajęcia z psychologiem dziecięcym, z którymi długoterminowo wiążemy wielkie nadzieje.

I zmogła nas wszystkich w ostatnim czasie grypa/przeziębienie, ale to nic nadzwyczajnego 🙂 Sztukę zabierania dwójki dzieci do pediatry jednocześnie już opanowaliśmy 🙂