Najnowsze narzędzie kacperkowych tortur

Wygląda niepozornie, bo i nie jest żadnym wymyślnym bądź skomplikowanym urządzeniem, mimo, że specjalistycznym. Taka zwykła (wygląda trochę jak gąbka do mycia naczyń) szczoteczka z gęstym, miękkim, plastikowym włosiem z jednej strony oraz gąbeczką z drugiej – przy użyciu której dokonujemy stymulacji kacperkowych receptorów czuciowych. Odczulamy młodego kawalera, krótko mówiąc, a technika zwie się Wibarger.

Na razie traktujemy szczoteczką Kacperka przez ciuszki, masując czy też gładząc (pocierając?) jego ciałko, chcąc go przyzwyczajać powoli i stopniowo, Przez ciuszki i powoli, ale jednocześnie bardzo mocno ją dociskając – ponieważ delikatny dotyk to jest właśnie to, czego Kacper nie znosi! Delikatny dotyk sprawia mu po prostu ból, co w sumie trudno sobie nawet wyobrazić.

DSC_0003