Nowe kółka Kacpra

To dla nas ważny moment – dla nas, ale też i dla Kacpra, jak podejrzewamy. Przesiadamy się z wysłużonego MacLarena (w wersji specjalnej Major Elite) na wózek aktywny – w wypadku Kacpra może mniej aktywny, ale już jednak pełnoprawny wózek dla niepełnosprawnych.

Abstrahując od względów technicznych czy też medycznych, istotne dla nas jest w tym wszystkim jasne zakomunikowanie niepełnosprawności Kacpra – a tak nam się czasem wydaje, że podróżując w MacLarenie (czy też korzystając z niego) można wysyłać takie złudne czy niejasne sygnały: jestem niepełnosprawny, ale ten wózek jakby nieco temu przeczył, bo to w sumie wózek wyglądający dość tradycyjnie, prawie jak ‚parasolka’, tylko trochę większa. Trudno to nam w sumie wyjaśnić, ale ufamy, że nowy model podniesie w jakimś stopniu komfort naszego wspólnego przemieszczania się – tak w wymiarze fizycznym, jak i emocjonalnym – i w jakimś sensie usprawiedliwi niektóre z dość nietypowych zachowań Kacpra, które ten prezentuje w kontakcie ze światem zewnętrznym 🙂

Gwoli ścisłości – Kacper może wyglądać na zawiedzionego zmianą, niemniej – ostatnio często bywa zawiedziony i niechętny różnym aktywnościom (w tym pozowaniu do zdjęcia) 🙂

Sprawy nie ułatwiła nam Molly, która oczywiście próbowała za wszelką cenę ściągnąć skarpetki z kacprowych stóp.