O czym marzyć?

Pytanie, które wydaje się banalne, sprawia nam nie lada trudność od kilku dni. No o czym, o czym marzyć?!

Naturalnym marzeniem wydawałoby się marzenie o zdrowiu dla Kacpra – co ma pewnie sens i również uważamy, że można tak pomyśleć.

Samo marzenie, sam fakt marzenia, również powinien być naturalny. Powinien brać się niejako sam z siebie, nie powinien podlegać żadnym zdroworozsądkowym przemyśleniom i nie powinien wymagać żadnej motywacji. Tak nam się przynajmniej wydaje.

Ale my nie marzymy o zdrowiu dla Kacpra. Nie marzymy, bo wiemy, że Kacper zdrowy nie będzie, a przez bycie zdrowym w tym wypadku rozumiemy oczywiście pozbycie się, zniknięcie padaczki. Kacperkowa wersja bycia zdrowia to życie bez kataru, zapalenia dziąsełek, bez kaszlu – a to już nie jest temat na marzenia.

Nie marzymy o tym, aby Kacper nie miał stawardnienia guzowatego. Ten temat z kolei jest stale w nas, jest częścią nas i częścią naszego życia. Tak ważną, że nie moglibyśmy oddać go na łaskę czegoś tak niepewnego i czasem niedoścignionego, jak marzenia. Kacper jest chory, albo nie jest – ma stwardnienie, lub go nie ma – decyzja już zapadła, po prostu my jeszcze jej nie poznaliśmy. To, co możemy z tym zrobić, to oswoić się z myślą, że wkrótce tą decyzję poznamy. 

Nie marzymy o tym, aby Kacper chodził. Aby mówił. Aby potrafił sam jeść. Aby jeździł na rowerze. Nie marzymy o tym, bo my tego po prostu chcemy i traktujemy to jako coś, co prędzej czy później nastąpi, choćby nie wiemy co.

I tak brnąc dalej dochodzimy do wniosku, że bardzo średnio jest z tymi marzeniami, bo trochę nie ma o czym marzyć. Tak sobie myślimy, że zamiast marzyć, warto oddać się całkowicie ‚tu i teraz’, zatopić się w bieżącej chwili i cieszyć się nią i tą każdą następną. Tak, aby móc z nich wycisnąć wszystko, co tylko się da. Kochamy nasze życie, kochamy Kacpra i jesteśmy szczęśliwi, nie potrzeba nam do tego marzeń.

No dobrze. Jest jedna, może kilka rzeczy, o których moglibyśmy pomarzyć. Może ze trzy. Ogród przed domem (marzenie mamy). Ford Capri (marzenie taty). Wyspać się (marzenie mamy, marzenie taty – przy czym to wydaje się najmniej realne!). 

One thought on “O czym marzyć?

  1. i o ile sama mam ostanio sporo marzen dotyczacych zdorwia Maksa , i jest mi zle i msutno to o tyle ostanie zdanie ktore napisaliscie i marzeniach rozbawilo mnie do łez!!!Od tygodnia sie tak nie usmialam.chodzi mi o wsypanie…………..hahahaha

Comments are closed.