Opowieść o trzech kamieniach

Kiedyś, zanim na świecie pojawił się Kacper, udaliśmy się na spacer do lasu. Spotkaliśmy na nim parę z małym, może trzyletnim chłopcem. Obserwowaliśmy ich przez chwilę, zastanawialiśmy się, jak to z nami będzie, jakimi będziemy rodzicami i jaką stworzymy rodzinę. W pewnej chwili chłopczyk podniósł z ziemi trzy kamienie. Jego tata lub mama zabrali mu dwa, zostawiając jeden.

Jakimi chcemy być rodzicami? Kiedy Kacper będzie już chodził, będziemy spacerować z nim równie często, jak teraz. Zapewne nie raz trafimy do takiego właśnie lasu. Zapewne Kacper znajdzie sobie jakiś kamień, którym zechce się pobawić lub który przyciągnie jego uwagę z innych powodów. Możliwe, że znajdzie takich kamieni trzy. I jeśli uzna, że potrzebuje ich wszystkich – trzy, nie jeden czy dwa – niech tak będzie, niech bawi się lub zabierze ze sobą trzy. Jeśli nie będzie mógł sobie z nimi poradzić – pomożemy mu.

Jak większość dzieci, Kacper również jest wielkim fanem Teletubisiów. Chwilowo zasypia z jednym. Jeśli zdecyduje, że do zaśnięcia niezbędna jest cała czwórka, będzie problem. Na naszym materacu – a trzeba wiedzieć, że Kacper chwilowo śpi z nami ze względu na problemy z zasypianiem – zabraknie wtedy miejsca dla nas 🙂

One thought on “Opowieść o trzech kamieniach

Comments are closed.