Po wizycie u neurologa…

…wcale nie jesteśmy mądrzejsi. Ustaliliśmy, że zmieniamy sposób podawania Depakiny – nie z jedzeniem, a z piciem, co powinno pozytywnie wpłynąć na poziom wchłaniania leku. W przyszłym tygodniu zmierzymy jego poziom we krwii Kacpra i jeśli będzie zadowalający – czyli 85 – 95 % – poczekamy około dwa tygodnie. Jeśli aktywność napadowa się nie zmniejszy, zmienimy leczenie. Oczywiście nie wycofamy Sabrilu (ani nie zwiększymy dawki, jeszcze na to nie pora), który hamuje napady zgięciowe.

Majki nie było. Tymczasem – Kacper, 14 miesięcy, 8 dni i kilka minut, a już ma tyle kłopotów… 🙂

3 thoughts on “Po wizycie u neurologa…

  1. Timo is also still living with us:),grunt to dobry przekaz,pozdrawiamyyyyyy

  2. Trzymam za Was kciuki, za dzielnego Kacperka, jest śliczny i ma dzielnych Rodziców!!!
    Możecie liczć na moj 1% i powiadomię moich znajomych.
    Pozdrawiam;)

  3. Kochani Rodzice, proszę pozwolić Kacperkowi usamodzielnić się, bo sobie chłopak wszystkie włoski powyrywa ze zgryzoty 😉
    Słodziak kochany :*

Comments are closed.