Serce jak dzwon!

Cudowna wiadomość! Serce Kacpra jest zdrowe, silne i również wolne od wszelkich objawów stwardnienia guzowatego (a ten organ choroba atakuje przede wszystkim). To, w tej chwili co czujemy można nazwać wielką ulgą, ale i to nie odda szczęścia, jakie nas z tego powodu ogarnia.

Po echu serca mieliśmy konsultacje u genetyka, który zbadał Kacpra ‚od stóp do głów’ i również nie stwierdził niczego niepokojącego. Na najbliższe miesiące czy też, oby, lata, zostajemy z wiadomością, że Kacper jest diagnozowany w kierunku stwardnienia guzowatego, a nie, że ma stwardnienie guzowate (jak to pięknie brzmi). Na razie, co kilka miesięcy musimy wykonywać komplet badań z nadzieją, że nie pojawią się kolejne objawy (dla przypomnienia, wiemy, że Kacper ma guzki podwyściółkowe w mózgu, charakterystyczne dla SG). W ciągu miesiąca dostaniemy pełną opinię genetyczną.

Jest też ciekawostka – okazało się, że w książęcym sercu jest mała dziurka, zupełnie niegroźna, ma taką 1 na 4 osoby. Można powiedzieć, taki urok. Należy do tego dodać, że Kacper ma też dużą grasicę, która również jest pewną anomalią anatomiczną (nic groźnego, a jakże). Ale to nie koniec, bo Kacper ma… dodatkową, mniejszą śledzionę (także nic groźnego)!

Widać, taki jego urok 🙂

One thought on “Serce jak dzwon!

Comments are closed.