Trochę o babci i trochę o dziadku

Mieszkają dość daleko, mniej więcej 350 km od Warszawy, co też sprawia, że niestety nie widują Kacpra tak często, jakby chcieli, nie tak często również, jak chciałby tego Kacper.

Kacper, który ich – nie przesadzając – uwielbia. Babcię za to, że ta zawsze chętnie weźmie go na ręce (żeby nie powiedzieć, że chętnie będzie go nosić na tych rękach całe dnie), dziadka za to, że lubi się wygłupiać i jest w tym najlepszy. I za wiele innych rzeczy. Babcia zawsze wypatrzy gdzieś w sklepie kogoś nowego z Dobranocnego Ogrodu, dziadek zabierze Kacpra do Szili (i zawsze podpowie jak ‚robi’ Szila). Dla niewtajemniczonych –  Szila to labrador, którego kiedyś sprezentował babci właśnie dziadek.  Nikt nie potrafi tak jak babcia śpiewać kołysanek, nikt nie potrafi tak jak dziadek grać na gitarze. 

Jest to ten specyficzny i bezgraniczny rodzaj uwielbienia, którym babcię i dziadka może obdarzyć jedynie wnuczek, bądź wnuczka.  

Rozpieszczają, obydwoje, prawie że na wyścigi. Zawsze po kilkudniowym pobycie u nich musimy ‚przywoływać Kacpra do porządku’, co tylko znaczy, że świetnie wypełniają swoją rolę.

Motywują nas do działania, mimo, że czasem musimy dojrzeć do tego, żeby to zrozumieć i zaakceptować.

I jednocześnie oni akceptują, że my, Kacpra rodzice, wiemy lepiej – mimo, że czasem pewnie jest im z tym ciężko. 

To babcia Wiesia i dziadek Tadek. Biorą na siebie również obowiązki (i prawo do rozpieszczania) przysługujące babci Marii, której Kacper nie zdążył poznać – mimo, że walczyła z całych sił i całym sercem, aby na niego zaczekać – i drugiego dziadka, który odmówił partycypowania w naszym życiu – a to tylko podnosi poprzeczkę postawioną dziadkowi Tadkowi, a przez to również babci Wiesi.  

Poprzeczkę, która przecież i tak jest ustawiona bardzo wysoko – bo jak niełatwo jest być rodzicami dziecka niepełnosprawnego, dziecka chorego na padaczkę – tak na pewno nie jest łatwo być babcią i dziadkiem dziecka niepełnosprawnego i chorego na padaczkę.

Z dumą przyznajemy, że dziadkowie stają na wysokości zadania.

One thought on “Trochę o babci i trochę o dziadku

Comments are closed.