Twórcza niemoc trwa

I to w najlepsze. Pierwsza taka niemoc od lat dwóch! Połowa miesiąca, a to jest dopiero trzeci nasz wpis i kolejny, który rodzi się w bólach… Nie jest dobrze, nie da się ukryć. Nawet ten trzeci wpis piszemy na raty…

Kacper dwa razy obudził się minionej nocy. Pierwszy raz wezwał nas do siebie, kiedy jakimś cudem udało mu się zająć we śnie miejsce między jego materacem a jedną ze ścian. To miejsce praktycznie nie istnieje, bo przecież materac przylega do tej ściany… Jednakże Kacper jakimś sobie tylko znanym sposobem, w tym właśnie miejscu postanowił się umościć na noc, niemniej miejsce to ostatecznie mu się nie spodobało, ale już nie potrafił go opuścić. 

Za drugim razem,  co miało miejsce o 4:00, Kacper jeszcze bardziej tylko sobie znanym sposobem znalazł się już nawet poza materacem i naszymi przygotowanymi wcześniej zasiekami. 

Mniej więcej godzinę temu Kacper przeniósł – we śnie – No No z włóczki, którego zdjęcie kiedyś już zamieszczaliśmy, spoza materaca (bo No No jest jednym z tych, którzy pilnują Kacperka we śnie – czytaj ‚zasieki’) na materac – sprawił, że No No pokonał mniej więcej 1,5 m… 

To, co Kacper wyrabia we śnie, jest dla nas tyle niepojęte, co napełniające nadzieją 🙂