Wielce spóźnione, tradycyjne urodzinowe zdjęcie ze Stefanem

Lepiej późno, niż wcale – tak pochłonęło nas świętowanie urodzin – i zaraz potem przedświąteczna gorączka – że zapomnieliśmy dodać tego jakże ważnego zdjęcia. Tym razem – pstryknięte nieco z zaskoczenia. 

Pochłonęły nas również sentymentalne podróże przez to wszystko, co wydarzyło się i co spotkało naszą trójkę przez ostatnie trzy lata, przez te lata naszego życia najważniejsze, w których Kacper zaszczyca nas swoją obecnością. Przemyślenia, emocje i uczucia tym podróżom towarzyszyły różne, bo i różnych spraw dotyczyły – ale wniosek zawsze jest jeden – czujemy się szczęśliwi będąc Kacpra rodzicami. Mamy nadzieję, że Kacper jest szczęśliwy, będąc naszym synem.