Witaj szkoło!

Ależ spóźniony jest ten wpis! Nie dość, że nie napisaliśmy, jak nam minęły nasze wakacje, to jeszcze od właściwie dwóch miesięcy milczymy o tym, że mamy już w domu Kacpra – ucznia, a nie Kacpra – przedszkolaka (z trzykrotnie odroczonym obowiązkiem szkolnym :)).

Kacper rozpoczął zatem kolejny etap w swoim życiu. Rozpoczął szczęśliwie, ma już na koncie kilka drobnych sukcesów (zdarzyła się nawet piątka za wykonanie jednego z zadań). Ogólnie radzi sobie chłopak dobrze i wbrew naszym obawom jest w stanie podołać nieco bardziej sztywnemu rygorowi szkolnemu (w porównaniu do tego obowiązującego w przedszkolu). Co ciekawe, słyszeliśmy nawet raz i drugi, że często uchodzi za najgrzeczniejszego w klasie 🙂 Chociaż z drugiej strony, to samo moglibyśmy czasem powiedzieć o nim, jeśli chodzi już o realia domowe – są dni, kiedy przysparza nam o wiele mnie problemów czy zmartwień niż jego dwaj młodsi bracia.

Natomiast jeśli już mowa o problemach, to nie obyło się bez nich przy kompletowaniu dokumentacji potrzebnej do przyjęcia szanownego pana do klasy 1. Przez chwilę bowiem poradnia, która zajmuje się Kacprem, stała na stanowisku, że ten jest… zbyt niepełnosprawny nawet jak na szkołę specjalną. Nawet sobie sprawy nie zdawaliśmy, że tak może być – na szczęście ostateczna decyzja, jaką poradnia wydała, pozwoliła Ooniwerkowi przyjąć Kacpra w szkolne progi. Bo – o czym nie wspomnieliśmy – nie zmieniamy placówki oświatowej, a jedynie piętro w tejże, co nas wielce cieszy.

I o tych wakacjach, na koniec, krótko. Przeżyliśmy! Nie było lekko – to na pewno, ale widok całej trójki zachwyconej plażą i morzem rekompensował wszelkie niedogodności i trudności, jakie niesie ze sobą struktura naszej rodziny 🙂 Wróciliśmy zadowoleni, zmęczeni i z wieloma wnioskami, jak sobie ułatwić zadanie następnym razem.

IMG_3941

IMG_3903

IMG_3923

WhatsApp Image 2018-10-28 at 18.11.54