wyniki rezonansu magnetycznego

odebraliśmy dzisiaj, sam opis, bez CD – płytkę dostaniemy w przyszłym tygodniu i od razu wyślemy ją do Walsh Labolatory w Brain Development and Genetics Clinic at Children’s Hospital w Bostonie (tej instytucji, w której konsultujemy podejrzenie schizencefalii Kacpra – czyli szczelinę w mózgu, w płacie czołowym lewym). Jeśli chodzi o stwardnienie guzowate to rezonans nie wnosi nic nowego – ponownie wymienione są guzki podwyściółkowe, które mogą potwierdzać diagnozę.

Z napadami jest kiepsko i zaczyna to przypominać błędne koło. Kacper dostaje ich głównie po przebudzeniu (piszemy głównie, bo zdarzają się pojedyncze zrywy także w czuwaniu). Są mocne, i zazwyczaj jest po nich zmęczony, więc… znowu zasypia i znowu ma napad po przebudzeniu. W ciągu najbliższych dwóch tygodni zwiększamy Topamax o jeszcze dodatkowe 30mg na dobę (czyli o kapsułki, teraz Kacper bierze ich 8), tak, aby osiągnąć maksymalną dawkę i gorąco wierzymy, że coś się zmieni. Zastanawiamy się nad powrotem do Lamitrinu, może warto spróbować raz jeszcze? Tak czy inaczej, zmierzamy  nieuchronnie w kierunku kuracji sterydowej, ale wcześniej wykonamy serię konsultacji, zwłaszcza, że mamy komplet aktualnych wyników.